Wiosna i Wielkanoc 2006


Wiosna, ach wiosna! Wszystko w szczęściu taje,
Drzewa drżą liśćmi, a drzewami gaje.
Światło i ciepło tchnienie ziemi wraca,
Budzi się radość, nadzieja i praca.


             (Stanisław Egbert Koźmian)


No i kolejna wiosna i kolejna Wielkanoc na mojej stronce. Zima przeciągała swój pobyt na ziemi i odchodziła powoli.Gdy zakwitły krokusy, zawilce, sasanki i inne wczesnowiosenne kwiaty, wróciła niespodziewanie na kilka dni i wszystko okryła swoim puchem. Na szczęście po kilku dniach wszystko wróciło do normy, i tak szybko wokoło się zazieleniło, że aż cieplutko zrobiło się w serduchu. Przyszedł czas pisanek, Wielkanocy i refleksji.Jakby specjalnie na tą okazję okazale rozwinęła się kliwia i czerwienią swych kwiatów pyszniła się na parapecie.

A po świętach...zakwitły kaczeńce, które tak samo pięknie uśmiechają na łąkowych mokradłach jak i w wazonach. W moim domu towarzyszą im wcześniej zerwane gałązki leszczyny, czereśni i brzozy, które także kuszą swoim urokiem. Na balkonie zakwitły pierwiosnki, szafirki, za chwilę pokażą swoje piękno tulipany a pod balkonem złoci się forsycja. Pogoda zaskakuje nas zmienną temperaturą, nagłym zachmurzeniem i pierwszymi burzami po których można się zachłysnąć świeżością powietrza. To co udało mi się uchwycić obiektywem aparatu zobaczcie na zdjęciach.


Kliknij zdjęcie, aby powiększyć widok.