(26kB)       Noc Świętojańska      (4kB)

Są takie noce
od innych ciemniejsze,
kiedy się wolno rozpłakać,
wolno powtarzać słowa najświętsze,
mówić o wróżbach i znakach,
tylko nie wolno tej nocy pod różą
okraść, okłamać, oszukać,
bo się już będzie
odtąd na próżno
bezsennej nocy tej szukać...


       (Agnieszka Osiecka)


Noc Świętojańska, zwana także nocą Kupały, to najkrótsza w roku noc z 23 na 24 czerwca. Właśnie tej nocy w schronisku na Szyndzielni (1026 m n.p.m.) odbył się inauguracyjny I PIKNIK DLA ZAKOCHANYCH I NIE TYLKO.

Wybrałam się tam z najbliższymi mi osobami. Wyjechaliśmy kolejką gondolową podziwiając z góry widok na Bielsko-Białą. Następnie, romantyczną, kamienistą dróżką udaliśmy się w przyjazne progi schroniska i w równie przyjazne ramiona szefostwa Neli i Janusza.

Magiczna noc zaczęła się o 22:30 koncertem uroczej "BEATY PRZYBYTEK". Z jej filigranowego ciała wydobywał się głos jak dzwon. Następnie wystąpił zespół "AKURAT" i rozgrzał publiczność do czerwoności a nogi same chodziły do tańca. (4kB)(4kB)(4kB) Ok. 2:30 grupa "LORD" dała czadu do maksimum a uczestnicy niezmordowanie podskakiwali w rytm muzyki.(4kB)(4kB)

Czas mijał niespodziewanie szybko, słoneczko wyszło zza gór i w jego pierwszych promieniach wystąpiła góralska kapela "PSIO CREW". Jak przystało na górskie klimaty, muzyczka niosła się po połoninach a wtórował jej śpiew ptaków i szum drzew. Nad całością imprezy czuwali przesympatyczni dziennikarze Radia Bielsko w osobach Kuby Mazura i Tomka Szulakowskiego, którzy w profesjonalny i dowcipny sposób prowadzili konferansjerkę.

Jak uczestnicy PIKNIKU bawili się, odpoczywali, gościli i spali, widać na poniższych zdjęciach. Ponieważ mój pobyt w schronisku był dłuższy, w pozostałe dni wędrowałam po szlakach. Szczerze polecam czerwony szlak z Szyndzielni na Klimczok (1119 m n.p.m.), podejście łagodne, czarowne dróżki przeplatane korzeniami drzew, pełne różnorakich kamieni. Na poboczach i w lesie można zauważyć konary drzew naznaczone podmuchami halnego i przebiegające sarny. Ze szczytu Klimczoka poprzez przełęcz Siodło (1035m n.p.m.) rozpościera się piękny widok na schronisko Klimczok (1052 m n.p.m.) do którego prowadzi dróżka jak z bajki.

Na szlaku miałam spotkanie z psami rasy husky (to białe cudo nazywa się Irys), przed stopami usiadł mi motylek i o mały włos nie rozdeptałam żuczka.

To były piękne dni. . .


Kliknij zdjęcie, aby powiększyć widok.